Więcborski Klub Motorowy podsumował udany sezon 2017

Więcborski Klub Motorowy podsumował udany sezon 2017

Motocross to nie tylko zacięta rywalizacja zawodników na coraz bardziej skomplikowanych torach.

To nie tylko wysokie i długie parady powietrzne, skoki na złamanie karku, mrożące krew w żyłach pokonywanie zaklętych wiraży, testujących wytrzymałość i siłę składających się weń zawodników. Motocross to również wspaniała zabawa i radość, jaką daje ściganie i rywalizacja na listach rankingowych.

A ta przyniosła motocrossowcom z WKM Więcbork mistrzostwo Polski w klasyfikacji klubowej IMP Junior.

Uroczyste podsumowanie wspaniałych osiągnięć klubu z ogromnymi tradycjami, sięgającymi wielu dziesięcioleci, odbyło się w pałacu w Runowie. Wysoki poziom sportowy prezentowany przez cały kończący się rok zetknął się z profesjonalizmem właścicielki i personelu Zespołu Pałacowo-Parkowego w Runowie.

 

Uroczystość zgromadziła w strojnych salach władze samorządowe z wicestarostą sępoleńskim Andrzejem Marachem, burmistrzem Więcborka Waldemarem Kuszewskim i jego zastępcą Jackiem Masztakowskim; działaczy klubu z prezesem Szymonem Grzegorczykiem, zawodników oraz ich rodziny i sympatyków.

Zgrabny program części oficjalnej prowadzącej do wspólnej zabawy poprowadził Sebastian Wójcik z gdańskiego Traktu Św. Wojciecha, znany jako zawodnik i komentator. Wtórował mu prezes Grzegorczyk oraz wiceprezes WKM Karol Sobiech. Rola obu panów, na których spłynął całoroczny splendor, była szczególna, jako że ich synowie, Franciszek Grzegorczyk i Wiktor Sobiech, przyczynili się do wielkich sukcesów WKM. Sukcesami, jak to w klubie znanym ze skromności i rozsądku bywa, podzielono się z władzami Więcborka, rodzinami zawodników, podmiotami nie stroniącymi od pomocy finansowej.

 

Uroczystość zdominowała ogólna radość przeplatana scenami wzruszeń towarzyszącymi wyróżnieniom zawodników.Na ich największy sukces złożył się tytuł Mistrzów Polski w klasyfikacji klubowej junior.

W 7 zawodach rozegranych na torach od Sobieńczyc po Wschowę młoda ekipa WKM zdobyła 4646 punktów, wyprzedzając Człuchowski AMK Poltarex  3706 pkt., Automobilklub Gorzów  3211 pkt., Gdański Auto Moto Klub  2434 pkt. i KM Cross Lublin  1919 pkt. Do rywalizacji stanęło 36 klubów.

 

Najlepszym zawodnikiem w barwach więcborskiego klubu okazał się Maksymilian Chwalik, który najechał aż 1176 pkt. Młodziutkiemu riderowi w klasie MX 85 spod Gdyni dzielnie towarzyszyli: Wiktor Rafalski 702 pkt.; Olaf Włodarczak 622 pkt.; Wiktor Sobiech  468 pkt.; Franciszek Grzegorczyk 314 pkt.; Filip Pawłowski 305 pkt.; Mikołaj Rybarczyk (klasa MX 125) 291 pkt.; Łukasz Ryczek 274 pkt.; Bartosz Ryczek 255 pkt.; Juliusz Różniak 147 pkt.; Maksymilian Rogalski 56 pkt.; Sajmon Zarach 36 pkt.

 

Nieco gorzej wypadł sezon seniorom, którzy w klasyfikacji klubowej zajęli 4. miejsce wśród 42 rywalizujących klubów, gromadząc 2865 pkt.

Na ten sukces pracowały zawodniczki: Wiktoria Grabowska (kl. MX Kobiet) 652 pkt. i Weronika Obiała (MX Kobiet)  487 pkt., wyprzedzając Adama Nowackiego (MX Masters) 382 pkt.; Janusza Śmigla (MX2) 217 pkt.; Piotra Śmigla (MX Masters) 198 pkt.; Kamila Śmigla (MX2) 170 pkt.; Bartosza Pierzyńskiego (MX Open) 147 pkt.; Bartosza Nowackiego (MX Open)  145 pkt.; Bartosza Pierzyńskiego (MX2)  97 pkt.; Luisa Carstensa (MX Open) 69 pkt.; Luisa Carstensa (MX2) 68 pkt.

W klasyfikacji klubowej Pucharu PZM zawodnicy WKM Więcbork zajęli 2. miejsce z 1123 pkt., uznając wyższość tylko Człuchowskiemu AMK Poltarex 1574 pkt., a wyprzedzając Motoklub Oborniki 938 pkt.

W tej rywalizacji brały udział 32 teamy.

Również 2. miejsce zawodnikom WKM Więcbork przypadło w klasyfikacji drużynowej Mistrzostw Strefy Północnej, ulegając nieznacznie Moto Klubowi Lidzbark Warmiński 10401 pkt. Na 10254 pkt. WKM pracowało 38 zawodników bez Maksymiliana Chwalika.

Największy talent polskiego motocrossu skoncentrował się na rywalizacji w Mistrzostwach Świata Juniorów. Decydująca runda odbyła się w Estonii, gdzie Max po bolesnych skutkach upadku podczas kwalifikacji zajął czwarte miejsce. Przegrał z Holendrem Ivano van Erpem, Duńczykiem Madsem Fredsoe Sorensenem i Australijczykiem Kaydenem Minearem.

Jego obecność na gali w runowskim pałacu była długo oczekiwana. Kiedy w towarzystwie rodziców pojawił się wśród swoich, cała sala zgotowała mu zasłużoną owację.

 

Wesoła konwencja wyróżnień motocrossowców sprowadzała się do krótkiej z nimi rozmowy prowadzącego Sebastiana Wójcika. Pointą było pytanie: Jaki tor najbardziej lubisz? Z odpowiedzią nikt nie miał kłopotów. Jedynie Max poprosił o pytanie pomocnicze. Chodzi o tor w Polsce? Jeśli tak, to oczywiście Więcbork , odpowiedział z właściwym sobie błyskiem. Na kilka pytań związanych z rozbudową toru Plebanka i perspektyw finansowania odpowiadał burmistrz Kuszewski, który uprzedził pytanie, zdradzając nazwę ulubionego toru.

 

Specjalne miejsce należy się na naszych łamach płci pięknej, która nie tylko sposobi do boju swoich riderów, lecz sama zasiada na pędzących maszynach. Na gali, równie świetnie jak na torze, prezentowały się Wiktoria Grabowska – mistrzyni Polski w klasie MX Kobiet i Weronika Obiała, która nie miała sobie równych w Mistrzostwach Strefy Północnej klasy MX Kobiet.

 

Podsumowując znakomitą galę, śmiało można powiedzieć, że była ona odzwierciedleniem tegorocznych, niebywałych dokonań klubu, pielęgnowanego jeszcze niedawno przez Leopolda Stypę, z tradycją sięgającą motorowych wyczynów prekursora więcborskiego crossu Franciszka Kaczmarka. Wzruszenia nie był w stanie ukryć prezes Szymon Grzegorczyk, który swoją karierę zaczynał, pędząc na archaicznej dzisiaj maszynie po starej cegielni. Czy wtedy, kilkadziesiąt lat temu, ktoś dałby wiarę, że wśród więcborskich motocrossowców znajdą się mistrzowie Polski.

 

Przed drużyną juniorów z Maksymilianem Chwalikiem na czele, prowadzoną przez Daniela Szwemina, czas rozściela pasma największych sukcesów. Kiedyś, dawno temu, podobnie było z Adamem Nowackim. Dla niezmordowanego twardziela, pędzącego ciągle po rozmaitych torach ze wskazówką wychyloną na życiowym liczniku do pięćdziesiątki, czas jednak jakby stanął w miejscu. To dobry omen dla najmłodszych riderów, którym spieszno do największych sukcesów w plastronach z napisem WKM Więcbork.

 

Tekst i foto .

Piotr Pankanin

 

 

Dodaj komentarz